sobota, 31 października 2015

Krew, pot i łzy - było warto :)

No może tytuł posta jest lekko przesadzony, ale fakt... spędziłam nad tym projektem dobrych .....dziesiąt godzin. Wszystko zaczęło się od wszechobecnego, nieokiełznanego, atakującego mnie codziennie bałaganu na stole, przy którym coś tam sobie wieczorami kleję. Niektórzy wiedzą w jakich warunkach mieszkam (25m2 z mężem i psem) i że każdy wolny centymetr mojego mieszkania jest bezcenny. Kiedy część przydasi zsunęła się na ziemię, w końcu powiedziałam dość i zaczęłam projektować szafeczkę na miarę własnych potrzeb, pomierzyłam, policzyłam, godzinami rysowałam, modyfikowałam i kupiłam tekturę o grubości 2,5 mm. Ucięcie nożem do tapet jednego kawałka nie sprawia problemu, ale ponad stu kawałków? teraz taka myśl mnie przeraża, ale wtedy nie wiedziałam za co się zabrałam, więc dzień po dniu, z 40 cm linijką, zapasem kleju i noży zabrałam się za cięcie elementów szafeczki. Na początku wszystko wyglądało na 3 dni pracy i... przeciągnęło się do 3 tygodni (z dużymi przerwami na moją pracę zawodową i dwa inne projekty, które ogarnęłam w tym czasie). Wybaczcie jakość pierwszych zdjęć, ale wtedy nie myślałam, ze je opublikuję.



Zaczęło się klejenie, a nawet modyfikacja obliczeń, bo wszystko musiało zgadzać się do 0,5 mm (co wymuszała grubość zakupionej tektury). Krawędzie każdej tekturki wygładziłam kostką z papierem ściernym, a jak już udało mi się skleić całość, przeszłam do etapu nocnego malowania brzegów i innych newralgicznych punktów, a potem do oklejania dawno upatrzonym, zakupionym w ilości 22 szt. papierem Galerii Papieru. Przy bardzo rozsądnym rozcinaniu, jednak i ta ilość okazała niewystarczająca. Boki szufladek na dzień dzisiejszy pozostały nieoklejone, jednak zamierzam je ostatecznie pomalować, natomiast z odpadu, który mi pozostał zbudowałam dodatkowy element szafki, o którym za chwilę... zdjęcia oczywiście nocne ;)







Po kilku zarwanych nocach, dziś o godzinie 2:30 zakończyłam pracę i nie mogłam usnąć... przez ponad pół godziny stałam, przekładałam i patrzyłam na moją szafeczkę - przybornik - wybawienie od bałaganu :) w końcu rozsądek wziął górę i padłam, by rano od nowa przekładać, patrzeć i w końcu zrobić zdjęcia.




Początkowo myślałam, że jestem skazana na typowo rustykalny charakter szafki, ale za nic nie chciałam w niej ani kwiatowych ani koronkowych wzorów. Ostatecznie szufladki okleiłam kolorowym kolażem, który w 100% trafił w moje serce, bo nadał jej lekko nowoczesnego i ciekawego charakteru. Kolejne cięcie tektury, resztki papierów i rano pośpiesznie przycięty wałek stworzyły nadstawkę na taśmy washi, na którym ostatecznie udało mi się umieścić 90% moich zbiorów. Wymiary szafki to 70x36x17 cm - tektura jest dość ciężka, szafka bardzo stabilna, wszystkie półki wyjmowane, a nadstawka na taśmy ściągana.




Uwielbiam te sentencje! od razu mam ochotę do działania :)


Uchwyt na drążek stanowią narożniki do albumu, a szufladki dopełniają uchwyty z Retro Kraft Shop. 




A oto co udało mi się zmieścić w mojej szafeczce:
- wszystkie zbiory papierów 15x15 oraz kart do PL
- wszystkie farby, media i zestaw do tuszowania (oprócz mgiełek mieszkających w innej szufladzie) i kilku rzadziej używanych tuszy)
- cały mój zbiór foremek i masy plastycznej oraz pudełko gotowych z niej elementów
- dodatkowe, kolorowe pudełka, które mieściły w sobie bałagan, a teraz je na nowo zagospodaruję
- 65 taśm washi




A teraz rozmieszczenie przydasi i efekt końcowy... TA DAAAM!









Po usunięciu tła, kawałek mojego kącika prezentuje się tak:


i to nic, że poza kadrem potykam się o te wszystkie inne pudła ;) jak trochę odpocznę od cięcia tektury i z palca zniknie bąbel, pomyślę o zrobieniu przybornika na pędzle, nożyczki i inne narzędzia.
Dziękuję, że odwiedziliście mnie dzisiaj :)

Szczęśliwie moją pracę zdążę jeszcze zgłosić na wyzwania:

http://art-piaskownica.blogspot.com/2015/10/przyda-sie-hobbistyczny-przybornik.html


http://pracowniarekodzielaszok.blogspot.com/2015/10/wyzwanie-27-what-wood-you-say.html

40 komentarzy:

  1. Moje pierwsze mieszkanie miało 26,5 m2 dla takiego samego zestawu mieszkańców i wiem coś na temat dłubania wieczorami, dlatego mój pełen podziw dla tej szafki.... Bardzo mi się podoba, jest w przeuroczych wzorach i ślicznie zaplanowana. Podziwiam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Doskonale cię rozumiem - teŻ zmagam się z tym problemem. I bardzo się cieszę, że zdążyłaś wziąć udział w naszym Art-Piaskownicowym wyznawaniu. Szafko - przybornik rewelacja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak na prawdę, to wyzwanie Art Piaskownicy dodało mi pary w ręce i dawkę samozaparcia, żeby zdążyć... ale dzięki temu szybciej ogarnęłam bałagan na stole i mogę w końcu zrobić coś innego. Dziękuję :)

      Usuń
    2. Aniu - gratuluję i zapraszam po nagrodę do sponsora. :)
      Art-Piaskownica

      Usuń
  3. Jestem pełna podziwu i nie moge wyjsc z zachwytu! Cóż za uparta kobita!!!! Kobieto, opłacało sie! Genialne.Dziekuje za udział w wyzwaniu PR SZOK. Trzymam kciuki :) powodzenia w wyzwaniu ;) Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "upartość" to moje drugie imię ;) tuż za nim jest "wszystko na ostatnią chwilę" i "co? ja nie zrobię?" haha.... dziękuję bardzo :)

      Usuń
  4. wow, wow, wow , nic dodać nic ująć jesteś bezkonkurencyjna

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pełna podziwu!!! Szafeczka jest piękna i funkcjonalna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wykonałaś niesamowity kawał roboty! Zuch kobieta! Wyszło obłędnie, pięknie i praktycznie! Gratuluję i życzę powodzenia w wyzwaniach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczna robota, efekt powalający! Brawo!
    Dziękuję za udział w wyzwaniu Pracowni Rękodzieła SZOK :)

    OdpowiedzUsuń
  8. z takim świetnym przybornikiem - pracownia stała się super z organizowana :) dzięki za udział w wyzwaniu AP :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest niesamowita! Sama mam problem z organizacją tych wszystkich przydasi, ale na myśl o szafkach łapałam się najpierw za portfel a potem za głowę. To jest świetny pomysł, świetne wykonanie i świetny efekt. Podziwiam i życzę powodzenia w wyzwaniach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie miałam to samo :) dość duży wydatek na gotową szafkę, a tutaj właściwie 2-3 arkusze tektury (max 7 zł/arkusz) do tego trochę kleju - polecam od razu kupić większe opakowanie ;) no i zapas noży. Reszta to czas, cierpliwość i przyda się poduszka pod kolana ;) szafkę można pomalować, wtedy odpadnie koszt papierów.

      Usuń
  10. ehhh.... jaka szkoda, że taka do koperty nie wejdzie...już chciałam zamówić :D podziw ogromny!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. WOW jestem pod ogromnym wrażeniem nie dość, że sam ją zaprojektowałaś, to jeszcze wykonałaś od A do Zet ... mało tego pięknie ją wykończyłaś i za to masz moje największe uznanie ... cóż nie ukrywam, że zazdroszczę :) dziękuję za udział w wyzwaniu PRSz - Ki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowita praca! Podziwiam !
    Dziękuję za udział w wyzwaniu Pracowni Rękodzieła SZOK :)
    Pozdrawiam serdecznie, Padoriaa

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale super organizacja! Tylko pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczny, niesamowity, podziwiam i gratuluję!:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Szacun ogromny :) Zazdroszczę uporu, skrupulatności w planowaniu i pomysłowości.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem pod wielkim wrażeniem, wykonałaś kawał porządnej roboty, efekt niesamowity, a sponsor powinien zwiększyć nagrodę, bo za taką pracę, to ciut za mało !

    OdpowiedzUsuń
  17. aaaaaaaaaaaaa, wooooooooooooooooow, jesteś wielka Anno! jestem pod wrażeniem, wspaniała szafka i zapraszam do mnie taka szafka b.mi się przeyda, ps normalnie zbieram zęby z podłogi mega szacun

    OdpowiedzUsuń
  18. WOW!!!! REWELACJA!!!! :) Bardzo, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  19. FANTASTYCZNA szafeczka! Też robiłam sobie szafeczki z tektury (na mgiełki) ale nie ma co jej porównywać do Twojej. Profeska!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojacieee... rewelacja!! Podziwiam niesamowitą precyzję, ogrom pracy, i świetny efekt końcowy!! Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  21. jestem pod meeega ogromnym wrażeniem :D efekt końcowy jest oszałamiający :) Szacunek!!! :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nooo kochana...... pełen szacun. Pięknie Ci to wyszło. Ja się ograniczyłam tylko do klejenia pudełek ze sklejki na wykrojniki ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana rozwaliłaś system - GENIALNE!!!!!!!!!! Gratuluje, pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  24. Absolutnie boska nadstawka!! Niezwykle inspirująca :) BRAWA!

    OdpowiedzUsuń
  25. Absolutnie cudowna szafka! Jestem w szoku, że to jest z tektury!!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. jestem pełna podziwu - ale cud stworzyłaś :))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Szafeczka rewelacyjna! Świetny pomysł i wykonanie. Gratuluję wygranej, należała się ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Imponujący projekt. Gratulujemy :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mistrzostwo! Teraz posypią się zamówienia :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem pod wrażeniem! Ogrom pracy, ale jaki efekt! Zainspirowałaś mnie do ogarnięcia swojego bałaganu i do zaporjektowania swojej własnej szafeczki dokładnie na wymiar własnych potrzeb! Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  31. WOW! Po prostu brak mi słów! Szacun ogromny! Wspaniała organizacja; świetne wykonanie i w ogóle, w ogóle...super!

    OdpowiedzUsuń
  32. Rewelacja! Czapki z głów za ten ogrom pracy, samozaparcie i fantastyczny projekt!

    OdpowiedzUsuń
  33. Rewelacja! Czapki z głów za ten ogrom pracy, samozaparcie i fantastyczny projekt!

    OdpowiedzUsuń
  34. Toż to cudo jest!!!!!Fantastyczna robota!

    OdpowiedzUsuń